Industar 50-2 z mocowaniem M42

Sowiecki karakon - podobno kopia jednego z Tessarów Carla Zeissa. Znany głównie z mocowaniem M39 wykorzystywanym w dalmierzach, doczekał się także wersji z mocowaniem M42. Jeden z najmniejszych obiektywów jakie widziałem. Maleństwo jest wykonane z metalu i szkła. Naprawdę solidnie zbudowana zabawka. Jakościowo nie ma się do czego przyczepić. Nie rozmyjemy nim tła praktycznie wcale, choć nie twierdzę, że to niemożliwe. Przysłona w pełni otwarta to 3,5. Jest nieźle z ostrością już od tej wartości, ale pozostaje winieta i słabsza ostrość na brzegach kadru. Gdy korzystamy z aparatu wyposażonego w matrycę APS-C, problem z winietą w zasadzie rozwiązuje się sam. Po przymknięciu przysłony jest coraz lepiej. Najwyższą ostrość zaobserwowałem przy przysłonie 8. Można powiedzieć, że jest wtedy zaskakująco wręcz ostry. Problemem jest zmiana przysłony, która jest umieszczona na samym "czubku" obiektywu. Wybitnie bezsensowne rozwiązanie. Sposobem na to (nie praktykowałem osobiście, ale znalazłem na jakimś forum) jest przyklejenie osłony przeciwsłonecznej (którą trzeba zrobić samemu z czegokolwiek) na stałe. Wówczas możemy zmieniać wartości przysłony za pomocą właśnie naszego "tulipana". Industar jest też bardzo podatny na flary, ale przecież to M42, więc nikogo nie powinno to dziwić. Osobiście posiadałem dwa jego egzemplarze i obydwa były nieco inne. Jeden lepiej oddawał kolory, drugi miał je nieco wyblakłe. Inaczej też chodziły obydwa pierścienie, choć nie zarzucę żadnemu z nich większej patologii w tej kwestii. Sama przysłona działa bezstopniowo, ale umieszczenie pierścienia może być dla niektórych problematyczne.


Dane techniczne (dla zainteresowanych):

  • Mocowanie: M42

  • Zakres przysłony: F3.5 do F16

  • Listki przysłony: 7

  • Obrót pierścienia ostrości: 315°

  • Najmniejsza odległość ogniskowania: 0,65 m

  • Waga: 75gr

  • Rozmiar gwintu filtra: 35,5 mm

Kilka sampli ze spaceru po starej części Nowej Huty









Industar 50-2
to ciekawy obiektyw, który warto mieć w swojej kolekcji. Osobiście preferuję obiektywy wyróżniające się charakterem, a Industar 50-2 niewątpliwie taki posiada. Postrzegam go bardziej jako „nietuzinkowy” obiektyw, idealny na spontaniczne, jednodniowe wyjścia fotograficzne. Choć obiektyw ten ma zarówno swoje zalety, jak i wady, jego niewątpliwą zaletą jest wyjątkowo niska cena. Dzięki temu stanowi doskonałą okazję, by go zakupić i samodzielnie przetestować, nie obciążając budżetu.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pentacon 135 2.8

Chinon 35mm f/2.8 - lepszy niż Takumar!

Ciężki statyw