Zasada trójpodziału w fotografii - pułapka?
Zapewne każdy z Was albo słyszał albo dopiero usłyszy na temat pojęcia zwanego: "zasadą trójpodziału w fotografii" – jest to jeden z elementów nauki kompozycji. Mówi on nam, że nasza fotografia powinna być podzielona dwiema poziomymi i dwiema pionowymi liniami, a punkty ich przecięcia to tzw. "mocne punkty kompozycji" – jest w tym sporo prawdy, ale wiele osób, które uczą się fotografii przyjmuje to za żelazny dogmat i każde swoje zdjęcie komponują w ten sposób. Tymczasem wiele fotografowanych obiektów może wyglądać ciekawie j, gdy wykadrujemy je zupełnie inaczej. Przez wielu zawodowych fotografów reguła trójpodziału uważana jest wręcz za świętą . Ale przecież najwięksi fotografowie specjalnie się nią nie przejmowali i być może między innymi dlatego stali się wybitni. Moim zdaniem stosowanie reguły trójpodziału to pułapka ograniczająca naszą kreatywność w fotografii. Nie żebym był zagorzałym przeciwnikiem w stosowaniu tej reguły, bo czasami dzięki niej rzeczywiści...